logo fundacji

Marta Pardyak - Moja historia...

Obraz historii

Marta Pardyak

2019-01-23

Odważyłam się ją napisać dla innych kobiet. Wierzę, że najlepiej uczyć się na cudzych błędach, bo po co na swoich? Doświadczenie można czerpać nie tylko z autopsji. Wiem, że moja historia może pomóc i dodać motywacji wielu kobietom.

Zawsze byłam bardzo wrażliwa na otaczającą krzywdę i losy człowieka. Rodzice wychowali mnie w pełnym empatii i miłości domu, zapomnieli niestety dodać, że nie wszyscy są wychowani tak jak ja i nie zawsze świat jest różowy. Mój świat nie był kolorowy przed długi czas za sprawą wyborów, jakich dokonywałam na płaszczyźnie prywatnej. Szukałam miłości u osób, które nie potrafią kochać siebie, a tym samym kogokolwiek innego. Tym sposobem stałam się z radosnej dziewczyny człowiekiem, który nie widzi sensu życia. Z dnia na dzień pogłębiałam w sobie smutek i żal, nie wiedząc, że największą krzywdę robię sobie - nie kochając siebie. Doszłam do stanu, gdzie nerwica zaczęła powoli niszczyć mi życie. Każdy, kto ma nerwicę, wie, jak ciężka jest ta choroba do wyleczenia i przede wszystkim - życia. Co mi pomogło?

Tak naprawdę audiencja u Papieża dała mi odwagę do działania. Zerwałam toksyczną relację i zaczęłam bardzo powoli odbudowywać swój pokruszony nerwicą świat. Najważniejsze jest dla mnie, że czuję teraz, że zaczęłam żyć, a nie egzystować. Dzięki temu doświadczeniu założyłam prężnie rozwijającego się bloga Sekrety Piękna, na którym dzielę się sobą, swoją wiedzą i doświadczeniem nie tylko kosmetycznym.

Dzięki wiadomościom, jakie dostaję, wiem, że to ma ogromne znaczenie dla wielu kobiet. Jestem bardzo wdzięczna, że mogę tylu kobietom życzyć dobrego dnia, inspirować do działania i dbania o siebie. To wszystko jest możliwe dzięki temu, co przeszłam, dlatego każdy dzień jest dla mnie ważny w walce o te kobiety.

Sekrety Piękna to Sekrety Szczęśliwej Kobiety

sekretypiekna.com.pl

instagram.com/sekretypiekna